Informacja

Witam wszystkich zainteresowanych. Strona Polskiego Towarzystwa Pielęgniastwa Ratunkowego została przebudowana i zmodyfikowana. Proszę o opinię na temat jej nowego wizerunku, jak również uwagi i spostrzeżenie co do jej funkcjonalności.
Proszę o kontakt pod adresem admin@ptpr.org.pl
Zachęcam do współpracy...

 

Galeria

Staż w Eindhoven – Holandia, Styczeń 2010

Początek współpracy datuje się na 2009 rok, kiedy na II Konferencję Polskiego Towarzystwa Pielęgniarstwa Ratunkowego w Krakowie przyjechała reprezentacja pielęgniarek i pielęgniarzy holenderskich z GGD-RAV Brabant. Wtedy właśnie powstała idea stażu polskich pielęgniarek w Holandii. Pomysł przez cały czas dojrzewał formalnie i organizacyjnie. Osobą koordynującą projekt po stronie holenderskiej była Polka pracująca od 7 w Holandii – Iwona Kramarz.

W styczniu 2010 nastąpił koniec przygotowań. Trzy osoby z PTPR - Beata Kolacha, Grzegorz Szelągowski i Marek Maślanka, w odpowiedzi na zaproszenie ratowników medycznych w Eindhoven odbyły tygodniowy staż w Holandii.

Pierwszego dnia spotkała nas bardzo miła niespodzianka, kiedy rano przyszliśmy do budynku będącego stacją pogotowia ratunkowego. Wszystkie znajdujące się tam przedmioty zostały oklejone karteczkami z polskimi napisami. Niektóre z tych etykietek były śmieszne i zabawne. Zostaliśmy bardzo mile i otwarcie przyjęci i tutaj nasuwa się znane powiedzenie „Pierwszego wrażenia nie zrobisz drugi raz…”. Następne wrażenia były jeszcze lepsze.
Każdy z nas został przydzielony do innego zespołu ambulansu, w skład którego wchodzą: pielęgniarka i kierowca. Po przydzieleniu umundurowania i poznaniu wyposażenia mogliśmy przystąpić do pracy. Po każdym wezwaniu dzieliliśmy się swoimi spostrzeżeniami i wrażeniami. Dyżury trwały osiem godzin.
W kolejnych dniach oprócz stażu w pogotowiu, mogliśmy zobaczyć jak wygląda centrum dyspozytorskie w Eindhoven. Jeden dzień był przeznaczony na zajęcia w oddziale ratunkowym w szpitalu Catharina – Ziekenhuis. Tam widzieliśmy jak funkcjonuje koordynacja w oddziale ratunkowym, triage, a także małą chirurgię i cathlab - czyli hemodynamikę.
Nasz staż trwał od 18 – 22.01.2010r. Dni wypełnione były pracą i nowymi doświadczeniami, porównaniami i wymianą spostrzeżeń. Był to tydzień pełen wrażeń, nauki i nowych doświadczeń. Podziwialiśmy Holendrów za ich profesjonalizm, zorganizowanie i precyzję widoczną w najmniejszych szczegółach ich pracy.

Niewątpliwie nie są już widoczne różnice, jeśli chodzi o wyposażenie ambulansów i SOR-ów. Pracujemy w oparciu o zbieżne zasady postępowania, to co nas jednak wciąż różni to poziom organizacji systemu, zorientowany na jakość, zadowolenie pacjentów i pracowników oraz efektywność działania jednostek. Przykładowo, pielęgniarką pracująca w ambulansie można zostać po co najmniej 5 latach doświadczenia z SOR lub IT. Specjalizacja jest pokrywana z środków publicznych (łącznie z dietą i samochodem na dojazd na zajęcia odbywające się w ramach godzin pracy) i jest obowiązkowa, trwa 1 rok; wszystkie pielęgniarki (tak samo jak lekarze) podlegają okresowej recertyfikacji licencji. Zespół może być „zdjęty” po traumatycznej interwencji np.: resuscytacji dziecka oraz otrzymać wsparcie od dyżurującej ekipy psychologów, ale to tylko kilka z wielu ułatwień mających zapobiegać „wypaleniu zawodowemu” i masowemu odchodzeniu pielęgniarek z ratownictwa. Gospodarowanie środkami finansowymi jest bardzo ściśle określone i dokładne, wstrzemięźliwość w wydawaniu pieniędzy jest widoczna, lecz w kontekście zupełnie innym niż w Polsce. Jeśli wprowadzany jest nowy produkt, to po analizie przydatności i efektywności wykorzystania zostaje od razu wprowadzony do wszystkich zespołów (np. nowe LP 15, czy napędy EZ-IO).

Naturalną rzeczą jest, iż nie jesteśmy w stanie opisać wszystkich szczegółów tygodniowego pobytu. Mamy nadzieję, że takie staże będą odnawiane w przyszłym roku, na co strona holenderska jest bardzo otwarta.